Powrót do aktualności

Imponujący debiut w FIA WRC – Abramowski i Wróbel pokazali klasę!

Sponsoring & Wydarzenia Aktualności

Mimo pechowego finału – pokazali spektakularne tempo i ogromny potencjał

Tymoteusz Abramowski i Jakub Wróbel zakończyli swój pierwszy start w Rajdowych Mistrzostwach Świata FIA, występując w 15. Rajdzie Delfi w Estonii. Choć awaria techniczna uniemożliwiła im dotarcie do mety, ich występ na trasach WRC3 był dowodem ogromnego potencjału i wyścigowego kunsztu.

Już od czwartkowego, super-specjalnego odcinka Visit Estonia Tartu vald polska załoga zaznaczyła swoją obecność, wygrywając i obejmując prowadzenie w klasie WRC3. Piątkowe zmagania to popis determinacji – mimo awarii układu hamulcowego, wygrali kolejne odcinki i zakończyli dzień z ponad minutową przewagą.

Sobota to dalsza dominacja – aż do 15. odcinka Otepää 2, gdzie po twardym lądowaniu z dużego skoku uszkodzeniu uległa chłodnica Forda Fiesty Rally3. Próba powrotu w niedzielę zakończyła się przegrzewaniem silnika – i koniecznością wycofania się z rajdu.

9 wygranych odcinków, prawie dwuminutowa przewaga

Do momentu awarii, Abramowski i Wróbel przejechali 14 odcinków specjalnych, wygrywając aż 9 z nich. Ich tempo nie pozostawiało złudzeń – byli najszybsi, najbardziej konsekwentni i gotowi na walkę o najwyższe miejsca. To nie rywale ich zatrzymali – a czysty pech.

Co po rajdzie powiedzieli Tymek i Jakub

Tymoteusz Abramowski:

„Spełniłem marzenie – wystartowałem w rundzie FIA WRC, zwłaszcza tutaj, w Estonii, na odcinkach, które kocham i na których się rozwijałem. Wygrywaliśmy, prowadziliśmy – to było niesamowite. Trudno pogodzić się z wycofaniem, ale wynosimy z tego rajdu mnóstwo doświadczenia i pozytywnych emocji.”

Jakub Wróbel:

„To, co wydarzyło się w sobotę, to część rajdów. Pokazaliśmy tempo i umiejętności. Awaria nie zmienia faktu, że jesteśmy gotowi na kolejne wyzwania. Wyjeżdżamy z Tartu z podniesioną głową.”


To był imponujący debiut – a to dopiero początek ich wspólnej drogi na najwyższym rajdowym poziomie. Śledźcie dalsze starty Tymka i Kuby – bo przyszłość zapowiada się wyjątkowo ekscytująco!